Siema ludziska :D Co tam u was ? Jak dzionek mija ? U mnie jest wspaniale. Z góry przepraszam za brak posta wczoraj ale miałam mało czasu :/ Wracając do mojego dnia. Obudziłam się ok. 12 (skoro majówka to można ;D) Jak się dowiedziałam moja mama z siostrą i bratem przyjechali na grilla. Oczywiście młoda (moja sis) od rana się do mnie przylepiła -.- Za to Janek (mój brat) nas olał i oglądał TV T^T Jak się z kuzynką ogarnęłyśmy to od razu do sklepu po ser i szynkę, bez tego jajecznicy nie jem ;_; Oczywiście zamiast szynki kupiłyśmy dwie paczki czipsów i gumę. Sklepowa szynka byłą niestety nie do użytku. Wracając, śpiewałyśmy, tańczyłyśmy, a ja zostałam nazwana Nergalem. Czemu pytacie? Idziemy sobie, a tu nagle kropi. I wtedy kuzynka "jak będzie padać to nie idziemy do kościoła", no to ja mądra na to "Boże, padaj" -.- Tak bardzo inteligentna ja -.- Po powrocie trzeba się do kościoła szykować, niby dopiero pierwsza klasa gimnazjum, ale jako, że chodzę do katolickiego gimnazjum to bierzmowania bez wpisów w dzienniczku nie pójdę. Na dworze zimno, a my na pieszo. Przed kościółkiem dwie przyjaciółki mojej kuzynki. Co tam, że na msze trzeba pół godziny czekać, z takim towarzystwem to, można siedzieć w nieskończoność ;P Dlatego, też zamiast wrócić do domu siedziałyśmy godzinę przed kościołem w naszym "kółku plotkarskim". Wracamy do domu, a w domu impreza. Młoda śpi na fotelu, a dorośli zajmują kuchnie. Na tą imprezę nawet nowego grilla kupili O.o Co za ludzie... Mniejsza z tym. Oni imprezują więc my idziemy do kolegi. A kolega siedzi przed kompem. Ta dzisiejsza młodzież -.- Jak się okazało moja kuzynka jedzie na zawody, więc z racji tego, że nie umie rzucać młotem, ani pchnąć kulą, siedzieliśmy w mrozie na dworze, żeby kolega mógł ją nauczyć -.- Po powrocie, oni nadal imprezują, a my do pokoju. Jako, że żadnych konstruktywnych i kreatywnych planów nie miałyśmy nudziłyśmy się siedząc przed moim laptopem. No i jakoś temat wypłyną i ja jako pełnoprawna otaku zaczęłam opowiadać o anime Shingeki no kyojin. No więc wyszło na to, że postanowiłam ściągnąć pierwszy odcinek i mojej kuzynce pokazać. Po usilnych próbach znalezienia czegokolwiek skończyło się na ściąganiu z chomika o trzeciej w nocy. Po jednym odcinku moja kuzynka stwierdziła, że sen jest dla słabych więc oglądamy dalej. Niestety jako, że internet u niej to działa jak wiatr nie wieje (powtarzam się -.-) to niestety zobaczyłyśmy tylko dwa. A następnego dnia z rana nadrabianie pięć odcinków poszło, a reszta się nie chciała ściągnąć. Zanim cokolwiek ruszyło trzeba było znowu iść do kościoła. Jako, że to wieś, a kościół czyścili, msza odbyła się w kaplicy. Ja przeciw temu nic bym nie miała, gdyby nie to, że kaplica mała więc przez godzinę stałam na dworze -.- Zimno jak nie wiem co, a ja na betonie klękam. Jak ja lubię wieś -.- Tym razem zamiast siedzieć z dziewczynami godzinę wróciłyśmy od razu, ba i jeszcze tak szpanersko bo samochodem xD A po powrocie lody i oglądamy dalej tytanów. Aktualnie jesteśmy w szóstym odcinku, a moja kuzynka jęczy, że chce więcej. Wredna siódemka ;_; Obok nas śpiewają i się kłócą, a my siedzimy i wlepiamy się w monitor. To będzie długa noc :)
Całusy, Mrchewa <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz